Przeszli przez podwórze
GADŻETY REKLAMOWE |calling cards |Prezenty

„Przeszli przez podwórze i weszli do wielkiej hali. Na jej środku znajdowały się jakieś dziwne urządzenia, podobne w kształcie do olbrzymich gruszek.
— W ich wnętrzu, wokół specjalnych uzwojeń, wirują potężne magnesy. W uzwojeniach, w wyniku działania wirujących magnesów, powstaje prąd elektryczny... — objaśnił wujek.
— To tak, jak w naszym doświadczeniu ze szpulą drutu i magnesem, który wsuwaliśmy do środka, prawda, tato... — zapytał ojca Władek.
— Tak, Władku... — potwierdził ojciec szeptem — ale nie przeszkadzaj...
—...Maszyn takich — ciągnął dalej wujek — mimy tutaj aż sześć. W tej chwili pracują tylko dwie, o tej prze dnia bowiem zużycie prądu nie jest duże. Za to wieczorem, gdy zapalają się wszystkie światła, miasto potrzebuje znacznie więcej prądu. Wtedy uruchamiamy resztę naszych maszyn. My, energetycy, nazywamy to „okresem szczytu"...
— Wujku, a skąd wiesz, ile miasto potrzebuje elektryczności
— Chodźmy dalej, zaraz wam to pokażę.
Przeszli do dużego pokoju obok. Jego jedna ściana była cała pokryta jakimiś dziwnymi przyrządami ze wskazówkami, światełkami i kolorowymi przyciskami.
— Tutaj widzicie mózg całej elektrowni. Przyrządy, a jest ich tutaj sporo, wskazują nam, jacy odbiorcy i w jakiej ilości otrzymują od nas w tym momencie prąd. Podczas całego dyżuru pilnie obserwujemy małe strzałki wszystkich przyrządów, bacznie śledzimy wszystkie zapalające się światełka sygnalizacyjne i właśnie dzięki temu wiemy, co dzieje się w całej naszej 6ieci zasilającej miasto. W razie potrzeby uruchamiamy dodatkowe maszyny, aby dla nikogo nie zabrakło prądu...“(3)



garaże |International Phone Cards |Kabarety